W niemieckiej Bundeslidze Bayer Leverkusen podejmuje RB Leipzig. Po 10 kolejkach Aptekarze są na 8 pozycji. Nie odzwierciedla to potencjału klubu i jego kadry, choć trzeba wziąć pod uwagę, że Bayer rozgrywa mecze w Lidze Mistrzów. Pewnym problemem były absencje Joela Pohjanpalo, który przed kontuzją znajdował się w świetnej formie, Karima Bellarabiego i Kevina Kampla. Pohjanpalo i Kampl powinni być już gotowi do gry, ale z niewiadomą dyspozycją. Przede wszystkim jednak bardzo słabo spisuje się defensywa Aptekarzy, którzy stracili już 15 bramek (w 10 kolejkach, strzelili 16). Torpak nie jest w ogóle powoływany do swojej reprezentacji a Tah bardzo młody jak na stopera. Jedyną istotną absencją będzie wprawdzie tylko brak Bellarabiego, który jest kontuzjowany od 2 kolejki. Jednak obecna forma całego zespołu jest bardzo nierówna a defensywa regularnie zawodzi. W dodatku kilku kluczowych zawodników (Chicharito, Calhanoglu) grało w przerwie całe spotkania dla swoich reprezentacji i mogą odczuwać zmęczenie. Z drugiej strony beniaminek z Lipska spisuje się jak na razie rewelacyjnie. Po 10 kolejkach ma na koncie 24 punkty i bilans 7-3-0, identyczny jak Bayern Monachium. Goście nie mają istotnych osłabień, z nieobecnych tylko Bernardo wychodził w tym sezonie w podstawowej "11". Nie powinni też odczuwać przerwy na zgrupowanie drużyn narodowych, bo tylko Keita zagrał cały mecz a Ilsanker 45 minut dla swoich reprezentacji. Leipzig jest najlepszą wyjazdową ekipą w Bunseslidze z bilansem 3-2-0 (bramki 10-3). Moim zdaniem goście mogą wykorzystać słabą postawę bardzo młodych obrońców Bayeru - Henrichsa, Taha i kiepską formę Torpaka i wywieźć z BayAreny co najmniej remis.

