Bayern gra fenomenalny sezon. Zarówno w lidze, jak i Lidze Mistrzów nie mają problemów z pokonywaniem rywali. Ich trener Josep Guardiola może swobodnie rotować składem i chociaż wprawdzie zdarzają się takie mecze w których Bayern nie zachwyca męcząc swoją grą kibiców przez 90 minut jak z Leverkusen, Hamburgiem czy z Schalke. Na chwilę obecną Bayern jak nie trudno się domyślić jest liderem Bundesligi z 39 punktami zgromadzonymi w 15 spotkaniach. Wygrali 12 spotkań i 3 razy dzielili się punktami. Zdobyli aż 39 bramek i jest to najlepszy bilans bramkowy. Piłkarze Guardioli strzelili aż 8 bramek więcej niż druga ofensywa Bundesligi z Wolfsburga. Jeżeli chodzi o bilans bramek straconych to jest to 3. To musi pobudzać wyobraźnię bo tracić tyle goli mogą zespoły tylko z absolutnego topu. Warto powiedzieć, że ostatni raz drużyna z Bawarii straciła bramkę 1 listopada w meczu z Borussią gdy wygrali 2:1 na Allianz Arenie. Na własnym stadionie wygrał wszystkie 8 spotkań. Strzelili 25 bramek i stracili tylko 2. Ich dzisiejszy rywal z Freiburga jest na dzień dzisiejszy nieopodal strefy spadkowej bo mają tyle samo punktów co 3 i 2 drużyna od końca i o 1 więcej niż ostatni Stuttgart. Wygrał tylko 2 spotkania, 8 zremisował i przegrał 5 razy. Zdobył 15 bramek a stracił 21. Obecnie piłkarze Christiana Streicha mają serię 4 meczów bez zwycięstwa a przecież nie grali z mocnymi rywalami. A byli nimi m.in. Stuttgart czy Hamburg. Na wyjeździe aż tak tragicznie nie grają bo wygrali tylko 1 spotkanie, 4 zremisowali i 3 przegrali. Zdobyli 9 bramek i stracili 13. Moim zdaniem Bayern jest na tyle mocnym zespołem, że nawet grając na parę procent mniej pewnie pokonają swoich rywali

