Takiego początku rundy wiosennej w wykonaniu aktualnego mistrza kraju nikt się nie spodziewał, wysoka porażka z Wolfsburgiem jednak podopiecznym Guardioli jak najbardziej się należała bo zagrali w każdym aspekcie poniżej swoich możliwości. Na szczęście szybko o tej porażce mogą zapomnieć bo cztery dni po tym blamażu kolejne starcie równie prestiżowe z Schalke. W sumie może cieszyć porażka w takim stylu na początek bo jedno jest pewno dziś zespół wyjdzie z inną energią i zdecydowanie bardziej wkurzony a taki Bayern szczególnie u siebie jest niezwykle trudny do zatrzymania tym bardziej że motywacja jest tym większa ze względu na prestiżowego rywala. Tak naprawdę nie ma co się za wiele rozpisywać na temat Bayernu zagrali słabo ale to się zdarza tym bardziej po przerwie bo było widać jeszcze brak tego czucia której jednak z każdym treningiem i mecze na pewno wróci. U siebie jest to po prostu maszynka która leje każdego. Możliwe że znowu na tyłach zostawią tyle miejsca ale czy mnie to martwi przy tym typie oczywiście że nie. Bawarczycy mają patent na dzisiejszego rywala by samemu pokryć mi tą linie co prawda pierwszym mecz zremisowali 1:1 ale w ostatnich latach wynik 4 bramki Bayernu to taka norma. Gospodarze nie są w optymalnej sytuacji kadrowej, gdyż z urazami zmagają się Franck Ribery i Rafinha. W pełni do formy nie wrócili wciąż Philipp Lahm, Javi Martinez i Thiago Alcantara. Schalke z nowym trenerem który przyszedł w Listopadzie rozpoczęło marsz w górę tabeli i już są na czwartym miejscu. Celem oczywiście jest Liga Mistrzów a tutaj walka jest bardzo zacięta pięć ekipa mieści w granicach trzech oczek a miejsc tylko dwa. Di Matteo na pewno wykorzystuje potencjał tej ekipy a ten na pewno jest w ofensywie, mimo wszystko czeka go jeszcze mnóstwo pracy. Oglądałem kilka spotkań już za kadencji Włocha i dokładnie na boisku widziałem to czego można było się spodziewać, jest większy nacisk na grę do przodu. Niestety widoczne też są luki w grze destrukcyjne a te na pewno Bayern będzie potrafił wykorzystać – po prostu nie widzę w tym zespole jakość która miałaby zatrzymać ofensywę gospodarzy. Do tego wszystkiego dochodzą poważne braki kadrowe zawieszony za kartkę jest Klass -Jana Huntelaara. Z powodów zdrowotnych zagrać nie mogą z kolei Ralf Fährmann, Sead Kolasinac, Julian Draxler, Leon Goretzka, Marco Höger oraz Jefferson Farfan i Chinedu Obasi.

