Gospodarze nie poszli za ciosem i nie potrafią potwierdzić poprzedniego, dobrego sezonu, który zwieńczyli awansem do eliminacjach Ligi Europy. Belenenses jest na 10 miejscu w tabeli z 25 punktami na koncie. Piłkarze Ricardo Sa Pinto mają 8 punktów przewagi nad strefą spadkową i stratę 5 punktów do miejsca dającego awans do eliminacji Ligi Europy. Wygrali 6 spotkań, 7 zremisowali i 7 przegrali. Strzelili 27 bramek, a stracili aż 41 co czyni ich najgorszą defensywą, co jest dziwne biorąc pod uwagę, że w lidze jest 18 drużyn, a sami plasują się w okolicach środka tabeli. Na własnym stadionie rozegrali 9 spotkań z których wygrali 4, 4 zremisowali i 1 przegrali. Strzelili 15 bramek, a stracili 13. W dzisiejszym meczu nie będą mieli łatwo, bo przyjeżdża v-ce lider, czyli Benfica. Piłkarze Rui Vitorii mają stratę 2 punktów do liderującego Sportingu i każda wpadka może spowodować, że droga do mistrzostwa będzie coraz dłuższa. Benfica wygrała 16 spotkań, jedno zremisowała i 3 przegrała. Strzeliła 54 bramek, a straciła 14. Mają serię 7 zwycięstw z rzędu. Mecze wyjazdowe to 22 punkty w 10 spotkaniach. Strzelili 21 bramek, a stracili 7. Nie pozostawiałbym bez szans gospodarzy, ale wydaje mi się, że Benfica wygra to spotkanie choć nieznacznie.

