Belgowie w ostatnich sezonach poczynili spore postępy. Od eliminacji do Euro 2008 gdzie przegrali m.in. z Polską czy Portugalią wiele się zmieniło. Reprezentację przejął Marc Wilmots i przede wszystkim świetne szkolenie młodzieży spowodowało, że drużyna "Czerwonych Diabłów" zaczyna się liczyć na światowych czy europejskich arenach. Na MŚ w Brazylii pokazali się z dobrej strony odpadając dopiero w ćwierćfinale w meczu z Argentyną. Wprawdzie na tym turnieju nie pokonali jakiejś bardzo dobrej drużyny lecz sam wynik musi robić wrażenie. Patrząc na mecze eliminacyjne Belgowie nie przegrali już od 3 lat, a przecież grali z takimi drużynami jak Serbia czy Chorwacja i nawet z tak gorących terenów wywozili punkty. Seria meczów nieprzegranych w meczach eliminacyjnych wynosi 10 w tym 8 zwycięstw i 2 remisy. Aż 5 razy mieli czyste konto lecz strzelić bramkę drużynie której słupków broni Courtois w obronie z Kompanym, Vermaelenem, Vertonghenem jest bardzo trudno. To dla nich pierwsze spotkanie eliminacyjne do turnieju we Francji i z pewnością będą chcieli wejść dobrze w eliminacje. Ich dzisiejszym rywalem jest jeden ze słabszych zespołów w Europie, czyli Andora. W ostatnich 7 latach drużyna granicząca z Hiszpanią nie wygrała ani jednego spotkania, nawet żadnego nie remisując w ramach eliminacji do czy Mundialu czy ME. Tylko 4 gole to fatalny rezultat i moim zdaniem go dzisiaj nie poprawią. Pierwsze spotkanie przegrali na własnym terenie z Walią 2:1, lecz trzeba przyznać, że drużyna z Wielkiej Brytanii męczyła się z o wiele niżej notowanym rywalem. Nie ma dwóch zdań, kto wygra dzisiejsze spotkanie. Pytanie brzmi "ile"? Moim zdaniem minimum 4,5 bramkami.

