Stawiam na Anglię. Młodzieżówka Belgii nie zachwyca w tych eliminacjach. Jedyna wygrana tego zespołu to zwycięstwo nad Azerbejdżanem u siebie 4-1. A zdążyli już stracić dwa punkty w Azerbejdżanie (remis 2-2, to jest jedyny punkt Azerów w tych eliminacjach do tej pory) i przegrać na wyjeździe z Islandią 1-2 (jedyne punkty zdobyte przez Islandię). Do tego zremisowali z Norwegią 2-2, co jest jedynym godnym uwagi rezultatem, ale patrząc na przebieg meczu i to, że Belgowie dwa razy wychodzili w tym meczu na prowadzenie, to wynik remisowy świadczy raczej o słabości młodych "Czerwonych Diabłów". Dla porównania Anglią wygrywa wszystkie do tej pory cztery mecze: u siebie 6-0 z Azerbejdżanem, 5-0 z Islandią, na wyjazdach 2-1 z Norwegią i 3-0 z Islandią. Dziś Belgów czeka konfrontacja z absolutnymi faworytami tej grupy i to goście są zdecydowanymi faworytami w tym meczu. Anglia powinna wygrać z niepewnymi w defensywie Belgami (tracili gole we wszystkich spotkaniach, nawet słabi Azerowie strzelili im gola na wyjeździe i 2 gole u siebie). Anglia z pewnością nie będzie gorsza od Azerbejdżanu i strzeli co najmniej kilka goli. To powinno być łatwe i gładkie zwycięstwo synów Albionu.

