Po wygranym meczu Barcelony ze Spartakiem Moskwa teraz pora na portugalską Benfica Lizbona . Chociaż zespół Tito Vilanovy wygrywa w tym sezonie w lidze wszystko co się da, drużyna nie imponuje stylem gry. W ostatnim meczu ligowym z Sevillą Katalończycy z trudem odebrali trzy punkty gospodarzom. Nie inaczej było ze Spartakiem. Barcelona szybko objęła prowadzenie, ale później je straciła po samobóju Alvesa i bramce Romulo. Trzy punkty uratował Messi, który w końcówce spotkania wbił gościom z Moskwy dwa gole. W zasadzie można napisać, że to on wygrał ten mecz a nie Barcelona. Jeśli spojrzeć na historię starć obu drużyn, gospodarze mają spore szanse na zdobycie choćby jednego punktu. Gdy Benfica mierzyła się z Barcelona w ćwierćfinale sezonu 2005/06, mecz w Lizbonie zakończył się remisem 0:0. Do kolejnej rundy awansowali wówczas Katalończycy, którzy zwyciężyli na własnym boisku 2:0. Moim zdaniem w tym spotkaniu zobaczymy więcej niż 2 gole. Dlatego stawiam na over 2.5 lecz byłbym skłonny pokusić się nawet o wyższy wynik o postawić na over 3. Oczywiście Barcelona jest w tym spotkaniu faworytem to starcie z Benfica nie będzie dla nich łatwym zadaniem. Jestem jednak dobrej myśli i czekam na kilka ładnych bramek – być może nawet w wykonaniu gwiazdy Katalończyków.

