Benfica musi odrobić stratę 0-1 ze Stambułu i myślę, że tego dokona. Fenerbahce dotarło do półfinału głównie dzięki dobrej grze w defensywie, która pozwoliła Turkom uporać się z tak ofensywnymi zespołami jak Viktoria Plzen czy Lazio, ale Benfica jest lepszym zespołem niż wymienione a Fenberbahce będzie osłabione brakiem dwójki kluczowych defensywnych pomocników Topala and Meirelesa, których zastąpią prawdopodobnie 19 letni Salih Ucan i Sahin, który wchodził dotąd tylko z ławki. Turcy także bez Webo, w ataku zagra więc osamotniony Moussa Sow - najlepszy strzelec Fanerbahce w krajowej lidze, który jednak w LE jest zupełnie nieskuteczny (1 bramka w 10 spotkaniach). Benfica niemal w optymalnym składzie. Ola John jest zawieszony, do składu wraca jednak argentyński pomocnik Enzo Pérez. Turcy doczołgali się do półfinału stosując anyfutbol i licząc na jakąś kontrę czy stały fragment, ich defensywa spisywał się dotąd bez zarzutu, dziś będą jednak istotnie osłabieni i Benfica powinna to wykorzystać.

