Bardzo ekscytująco zapowiada się sparing portugalskiej Benficy Lizsbony z hiszpańskim Realem Madryt. Mimo, iz faworytem jest ekipa ze stolicy Hiszpanii, piłkarze z Lizbony nie stoją na straconej pozycji, głównie dlatego, że jest to mecz towarzyski. Benfica jak co roku juz od dłuższego czasu przegrywa rywalizację na ligowym podwórku z FC Porto. W ostatnim sezonie znów uplasowali się na drugiej lokacie tracąc aż 7 punktów do swojego największego rywala. Troche lepiej im poszło w Lidze Mistrzów, gdzie udało im się wyjść z grupy, i odpaść w ćwierćfinale z póżniejszym zdobywcą tego trofeum, Chelseą. W okresie przygotowawczym do nowego sezonu Benfice udało się zatrzymac w druzynie najlepszego strzelca, Cordozo. Właśnie w lipcu ekipa Benficy rozegrała cztery spotkania towarzyskie, w których zaliczyło dwa zwycięstwa (2:0 z Marseille i 4:2 ze Sląskiem), bezbramkowy remis z Lille i porażkę 1:3 z PSV. Natomiast o zespole Realu każdy fan futbolu wie dużo. W poprzednim sezonie udało się wreszcie Królewskim przełamac dominację Barcelony na ligowym podwórku i zdobyć mistrzostwo Prmera Division. O wile gorzej poszło im w Lidze Mistrzów, gdyż w półfinale przegrali w dwumeczu z FC Bayernem Monachium. W okresie przygotowawczym do nowego sezonu Real dotychczas zagrał tylko jedno spotkanie, pokonując 5:1 Real Oviedo. W zespole nie doszło do wielkich roszad i ekipa Królewskich znów przystępuje do sezonu ze swoją najsilniejszą ekipą, w ofensywie skupiając się oczywiście na grze Cristiano Ronaldo. Moim zdaniem dziś Rela, jesli tylko zagra na poważne, wygra z Benficą i padnie tu sporo goli.

