Ciekawie zapowiada się to spotkanie, Zenit do Lizbony przyjeżdża z marną zaliczką jednej bramki po wygranej 3:2 u siebie i Benfice wystarczy wygrana jedną bramką. Widać było w meczu z Porto że Benfica trochę go odpuściła , może nie grali najgorzej ale oszczędzali się przede wszystkim kondycyjnie, więc siłowo powinni prezentować się całkiem dobrze. W meczu nie wystąpi pauzujący za kartki Aimar i Garay który w meczu z Porto doznał kontuzji. To poważne osłabienia w środku pola Benfici ale w Zenicie zabraknie na pewno Danny'ego i Bucharowa, więc też Zenit traci na tym w środku pola. Co do widowiska jakie nas czeka obawiam się tylko tego że Zenit będzie próbował grać tak jak ostatnio Sporting Gijon z Barceloną , czyli bronić się całe 90 minut, ale to się jeszcze okaże. We wspaniałej formie jest Oscar Cardozo które w piątkowym meczu z Porto trafił do siatki dwukrotnie i z całą pewnością na nim będzie opierała się gra ofensywna. Uważam że Benfica na własnym stadionie ma lepsze piłkarsko argumenty od Zenitu , może nie na tyle żeby zagrać over 2,5 ale na pewno żeby wygrać to spotkanie 2:0.

