Real Betis zmierzy się w niedzielny wieczór z Realem Saragossą. Andaluzyjczycy walczą o grę w europejskich pucharach, Aragończycy jak co roku o życie. Drużyna z siódmego miejsca także zagra w europejskich pucharach, gdyż w finale Pucharu Króla zagrały ekipy mające pewny awans do Ligi Mistrzów, dlatego Betis ma o co walczyć w ostatnich spotkaniach.Andaluzyjczycy mają straty dwa punkty do szóstej w tabeli Malagi i trzy punkty nad Rayo Vallecano. Madrytczycy nie otrzymali jednak licencji na grę w europejskich pucharach i wątpliwym jest by w odwołanie przyniosło jakiś skutek.Betis przed tygodniem przegrał na Majorce, a gdyby drużyna z Sevilli wygrała, jej sytuacja byłaby znacznie lepsza. Gola na wagę zwycięstwa zdobył w poniedziałkowym spotkaniu Hemed.Saragossa z kolei walczy o utrzymanie i zrobi wszystko w niedzielny wieczór by wywieźć komplet punktów. Zakładając najgorszy scenariusz, Aragończycy pożegnają się z La Liga już w 37. kolejce.Krótko o absencjach. Nie zagra w zespole gospodarzy Perquis i prawdopodobnie Jorge Molina, natomiast wśród gości zabraknie Zuculiniego, Obradovicia i Pintera.

