W grupie "I" eliminacji MŚ już jutro reprezentacja Białorusi podejmie Francje. Białoruś zajmuje ostatnie miejsce w grupie. Dotychczasowy bilans naszych wschodnich sąsiadów to zaledwie jedna wygrana (Gruzja) oraz remis (Finlandia 1:1) i cztery porażki (Francja 1-3, Hiszpania 0:4, Finlandia 0:1). Podopieczni Hieorhija Kandracjeu ostatnie spotkanie eliminacyjne rozegrali w 11 czerwca kiedy to podzielili się punktami z Finami. Od tego czasu zagrali dwa sparingi: najpierw w sierpniu zremirowali z Czarnogórą (1:1), a następnie przed kilkoma dniami pokonali Kirgistan (2:1). Francuzi natomiast po piątkowej stracie punktów w Tbilisi mają już nie wielkie szanse na przegonienie Hiszpanów i awans bezpośrednio z pierwszego miejsca. "Trójkolorowi" do tej pory mogą pochwalić się bilansem (3-2-1). Podopieczni Didiera Deschampsa pokonali już Finlandie (1:0), Białoruś (3:1) i Gruzje (3:1), a także podzielili się punktami z Hiszpanią (1:1) i Gruzją (0:0) na wyjeździe oraz przegrali z Hiszpanią (0:1). Francuzi nie nie tylko nie wygrali ale i nie strzelili bramki od marca. Od tego czasu towarzysko przegrali z Urugwajem (0:1) i Brazylią (0:3) oraz z Belgią (0:0) w sierpniu. Obie reprezentacje mierzyły się również w eliminacjach EURO 2012. Wtedy raz padł remis (1:1) i raz lepsi okazali się piłkarze Białorusi (2:0). "Trójkolorowi" mają coraz mniejsze szanse na wyprzedzenie Hiszpanów ale myśle, że nie odpusyczą i będą walczyć do końca. Z drugiej strony będą chcieli też poprawić humory kibicom za remis z Gruzją, a w takim wypadku wygrana jutro to obowiązek.

