12 kolejka The Championship. Niedawny spadowicz z Premier League spotyka się z Doncaster. Blackpool kadrę ma bardzo silną jak na The Championship, ale nie umieją wykorzystać w pełni swojego potencjału. Najlepszym strzelcem jest 38 letni Kevin Phillips, z wieloletnim stażem w Premier League, a liderem środka jest Barry Ferguson - Glasgow Rangers i Birmingham ostatnio. Ostatnio jednak przydarzyła im się bardzo przykra porażka z West Ham 0:4, gdzie 3 bramki stracili w odstępie 8 minut i będą chcieli się podnieść w meczu u siebie. Blackpool nie zasługiwało na taką porażkę, ale to podobnie jak Jagiellonia w polskiej lidze traci głupie bramki i mam nadzieje, że Doncaster tego nie wykorzysta (co potrafiło Coventry 3 kolejki temu). Blackpool zdobyło 2 razy więcej punktów od Doncaster, ale wygrali tylko 4 razy i tutaj może być problem. Co prawda analizując przeciwników Blackpool to wyniki są niezłe oprócz tego pogromu w West Ham. Wcześniej sami rozgromili Bristol City 5:0. U siebie grali 5 meczów i to były kolejno: 2:1 z Peterborough, 0:1 z Derby (4 miejsce), 1:1 z Cardiff (9 miejsce), 2:0 z Ipswich i 5:0 z Bristol. Zatem u siebie spisują się bardzo dobrze. Stosunek bramkowy 10:3. Teraz czas na zespoły z dołu tabeli, a takim jest Doncaster, które zajmuje 22 pozycję z dorobkiem 8 punktów - 2 zwycięstwa, 2 remisy i 7 porażek. Na wyjazdach tylko raz zaskakująco wygrali z Peterborough, ani razu nie remisowali i 4 mecze przegrali. Na dodatek stracili 10 bramek w 5 meczach, a strzelili tylko 3. W poprzednim sezonie Doncaster walczyło o utrzymanie (21 miejsce) i byli jeszcze słabsi niż Coventry przeciwko którym dziś też zagrałem. Na wyjazdach stracili najwięcej bramek w lidze i pozostaje mi nic tylko wierzyć w dobrą postawę Blackpool u siebie.

