Wydaje się, że trzynaste miejsce to dla takiego zespołu jak Lorient to żaden wstyd, jednak, co zaskakujące, lokata ta nie gwarantuje wcale Les Merlus utrzymania. Podopieczni Christiana Gourcuffa mają tylko cztery punkty przewagi nad strefą spadkową i dwie ostatnie kolejki mogą wywrócić całą dolną połówkę tabeli do góry nogami. O zwycięstwo Lorient jednak nie będzie łatwo. Niedzielny rywal FCL z Bordeaux wygrał cztery ostatnie spotkania. Co prawda zwycięstwo nad Auxerre (4:2) czy Sochaux (3:0) wobec obecnej pozycji tych zespołów większym wyczynem nie są, ale trzy punkty, to trzy punkty. Piłkarze Gourcuffa nie potrafią utrzymać równej formy i dobre występy przeplatają z przeciętnymi, a nawet słabymi. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że zespół, który pokonuje zmierzające po tytuł mistrzowski Montpellier (2:1), by paręnaście dni później polec w starciu z Caen (0:1). Żyrondyści całkiem nieźle radzą sobie na Stade Chaban-Delmas i zaledwie dwa razy dali sobie wydrzeć komplet punktów na własnym terenie. Lorient natomiast na obcych stadionach wygrało... zaledwie raz, a ponadto przegrało aż 11 razy, co jest drugim od końca bilansem w całej Ligue 1. Ostatnie spotkanie tych drużyn zakończyło się jednobramkowym remisem, tym razem wydaje się jednak, iż to FCGB ma więcej argumentów, które pomogą im wygrać. Stawiam na 3 do 0

