To mecz w którym BVB jest wyraźnym faworytem pomimo tego, że mają spore problemy kadrowe. W wyjściowej "11" nie ma Reusa, Schmelzera i Gundogana. Jednak pomimo tego gospodarze powinni wygrać to spotkanie. Na chwilę obecną zajmują 2 miejsce w tabeli ze stratą 8 punktów do Bayernu i taką samą przewagą punktową nad 3 Herthą Berlin. Piłkarze Thomasa Tuchela wygrali 13 spotkań, 2 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili najwięcej bramek w lidze, bo aż 50, a stracili 24, co wielkiej chwały im nie przynosi. Na Signal Iduna Park rozegrali 8 spotkań z których wygrali 7 i 1 zremisowali. Strzelili rywalom 28 i stracili 8 bramek. Ich dzisiejszy przeciwnik pomimo tego, że jest beniaminkiem to radzi sobie bardzo dobrze. Ingolstadt plasuje się na 10 miejscu tabeli Bundesligi. Wygrali 6 spotkań, 5 zremisowali i przegrali 7-krotnie. To co wyróżnia gości to mała liczba straconych i strzelonych bramek. Strzelili ich tylko 12, a stracili 18. To daje tylko 1,7 gola/mecz i jest to aż o 0,7 mniej niż drugi najbardziej ofensywny zespół, z Kolonii. W meczach wyjazdowych wygrali, zremisowali i przegrali tyle samo spotkań - 3. Strzelili tylko 5 bramek, a strzelili 9. Pomimo braków uważam, że gospodarze wygrają ten mecz 2,3 bramkami, ale nie będzie to takie łatwe zadanie, chociaż nie wierzę w taką drugą dobrą rundę Ingolstadt

