Na papierze faworytem do awansu wydaje się być Juventus Turyn. To "Stara Dama" ma zaliczkę z pierwszego spotkania - wygrana 2:1, to również Juventus w swoje lidze rządzi i dzieli i "idzie" po kolejny tytuł mistrzowski, gdy Borussia Dortmund jeszcze na początku lutego miało wielkie problemy ze swoją grą i zajmowała miejsce w strefie spadkowej Bundesligi. Borussia jednak wyraźnie odżyła, odskoczyła również w tabeli na bezpiecznie 10.miejsce i wydaje się, że jeszcze mogą powalczyć w tym sezonie o coś więcej niż utrzymanie -czytaj awans do europejskich pucharów. Jeśli chodzi o Juventus to wydaje się, że ostatnio nieco spuścili z tonu. W ostatnich dwóch kolejkach skromnie wygrywali (wygrywali z problemami) 1:0 z Sassuolo i Palermo czyli wcale nie żadnymi tuzami Serie A, dodatkowo przegrali również w Pucharze Włoch z Fiorentiną 1:2. Dlaczego stawiam więc w tym meczu na gospodarzy (osobiście nieco asekuracyjnie bo tylko zwycięstwo, a nie awans)? Przede wszystkim jak już wspomniałem Dortmund wyraźnie odżył w ostatnim czasie i szybko odskoczyli od strefy spadkowej, pokazując przy tym, że wciąż potrafią dobrze grać w piłkę. Ponadto drużyna Jürgena Kloppa, bardzo lubi grać w Lidze Mistrzów, widać, że te rozgrywki wyzwalają w piłkarzach BVB dodatkowe emocje. Kolejną ważną sprawą jest fakt, że dziś Borussia zagra u siebie przy wsparciu swoich fanów, są wstanie sprawić naprawdę spore kłopoty swoim rywalom. Przypomina mi się poprzedni sezon, gdzie grali rewanż z Realem Madryt (wtedy będącym w znakomitej formie) i po porażce w pierwszym meczu w Madrycie 0:3 nikt im większych szans nie dawał. W Dortmundzie natomiast widzieliśmy nieprawdopodobną pogoń BVB, ostatecznie zakończyło się na 2:0, ale gdyby piłkarze Borussii byli nieco bardziej skuteczni to Real wciąż czekałby na 10 triumf w Lidze Mistrzów. W tym sezonie również nieźle sobie radzą w LM, najpierw wygrali z Arsenalem 2:0, później z Galatasaray 4:1 i na koniec mając już pewny awans zremisowali z Anderlechtem 1:1. Jeśli chodzi o Juventus to tutaj mecze wyjazdowe wcale tak dobrze nie wyglądają. "Stara Dama" wygrała tylko z Malmö 2:0, w dwóch innych spotkaniach przegrali z Olympiakosem Pireus (0:1) i Atletico Madryt (0:1). Ponadto jeśli o drużynie Borussii napisałem, że jest to drużyna, która dodatkowo mobilizuje się na starcia w Lidze Mistrzów o tyle Juventus raczej zawodzi w ostatnich sezonach. W poprzednim nie potrafili nawet wyjść z grupy - ich kosztem awansował zespół Galatasaray, sezon wcześniej odpadli w dwumeczu z Bayernem Monachium będąc bez szans w tej rywalizacji. W tym sezonie również bywało różnie jeśli chodzi o fazę grupową, a przecież przez cały ten czas Juve dominuje w rozgrywkach Serie A, a jednak w Europie nie potrafią tego przekuć na naprawdę dobry wynik w Lidze Mistrzów. Jak wygląda sytuacja kadrowa w obu ekipach przed dzisiejszym spotkaniem? Gospodarze zagrają bez Grosskreutza i Piszczka, a niepewni występu są Şahin i Ginter. Massimiliano Allegri nie może dziś skorzystać z usług Cáceresa, Marrone, Sturaro i De Ceglie oraz najprawdopodobniej Pirlo.

