Dziś w nocy swoje spotkanie rozegrają ekipy Boston Bruins oraz Calgary Flames. Bez wątpienia w tym meczu zdecydowanym faworytem jest ekipa gospodarzy, która w dalszym ciągu jest w niesamowitym gazie i już mają tylko dwa punkty straty na sam szczyt tabeli. Gdyby nie nieudany początek sezonu, Bruins by już zdominowali całkowicie ogólną tabelę. Do prowadzącego Vancouver Canucks strata jest niewielka, mogą już się zrównać z nimi dzisiejszej nocy. Wystarczy, że będą kontynuować to co lubią najbardziej - atakowanie rywali. Jeśli ''odwalą'' swoją robotę, możemy już się spodziewać wysokiego zwycięstwa. Zwłaszcza dlatego, że rywal niezbyt wymagający. Calgary Flames to nie jest słaba drużyna, ale wyjazdy mają wręcz tragiczne. Ich zespół często uzależnia się do tego jak zagra ich najlepszy strzelec, Iginla. Boston na wiele sobie nie pozwoli, by na przykład stracić jakieś głupie bramki. Moim zdaniem Calgary w tym meczu nie ma szans, by zatrzymać Bruins którzy zapewne będą dziś kontynuować bombardowanie.

