Spotkanie Boston Bruins z Carolina Hurricanes ma tylko jednego faworyta, oczywiście Boston. Nie dość, że grają u siebie to po prostu w każdym aspekcie przewyzszają rywala o co najmniej klasę. Oba zespoły dzieli różnica 25 miejsc w tabeli i to sie przekłada na 21 punktów różnicy. To kolosalna różnica. Jeszcze większe różnice możemy zauważyć kiedy to spojrzymy na bilanse bramkowe. Boston strzelił 43 bramki więcej (3.58 gola na mecz u siebie) i stracił o ... uwaga uwaga - 59 bramek mniej. Myśle, że 99% ludzi będzie dziś stawiać na Boston. To i dobrze i źle. Dobrze, bo nie trzeba było dużo myśleć, a źle bo tacy faworyci zawodzą najczęściej. Carolina dostała baty od Islanders w ostatnim meczu u siebie. Boston za to stoczył wyrównany, lecz wygrany pojedynek z Ottawą (4-3). Na forum zdecydowałem się postawić Boston już po 1 tercji. Nie sądze byśmy znowu zobaczyli tak nieskuteczne pojedynki jak wczoraj. Boston od początku siądzie na Caroline i zdobędzie bramkę, a może dwie w pierwszej tercji a na sam koniec spotkania będzie prowadził mam nadzieje różnicą 2 bramek.

