No to zaczynam po kolei od faworytów i ich wysokich (mam nadzieje) zwycięstw. Prawdopodobnie najlepsza drużyna w NHL Boston Bruins podejmuje u siebie Floride Panthers, którzy grali wczoraj i przegrali z Ottawą Senators. Boston wypoczęty. Ostatnio grali 3 dni temu i wygrali z Montreal 3:2. Prawdą jest, że dziś ten mecz też wygląda na mecz underowy, ale to wtedy gdyby Panthers też byli wypoczęci, a nie są. Ich pewność siebie jest niska po ostatnich złych wynikach, kilku ważnych kontuzjach. Wygrali ostatnio z Bostonem 2-0, więc czas na rewanż i też co najmniej dwubramkowy. Florida spisuje się jak na swoje możliwości i tak za dobrze, więc według mnie nie tylko wpadli w kryzys, co w stabilizację. Ich miejsce jest dużo niżej. Boston za to w poprzednim sezonie wygrał Puchar Stanleya i dziś kroczy po to samo, a może i wygra Puchar Prezydenta, bo od 1 miejsca dzielą ich 3 punkty i 3 mecze zaległe w stosunku do lidera. Boston przegrywa bardzo rzadko. Ja tutaj nie widze innego wyniku niż zwycięstwo Bostonu. Do tego dziś może wrócić ważne ogniwo Bostonu Milan Lucic! Jeśli wróci, to zwiększy to moje szanse i Bostonu także. Florida remisowała 5 z ostatnich 7 spotkań, więc jak widać miała zacięte pojedynki. Mam nadzieje że dziś wreszcie będzie odmiana, bo w większości meczów Panthers strzelali po 1 i 2 bramki. Boston myśle da rade strzelić więcej niż 3, bo w koncu średnia 3.47 gola na mecz zobowiązuje.

