Pierwszy typ nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem, mecz Bostonu Bruins z Montrealem Canadiens ma jednego faworyta i jest nim zespół gospodarzy. Oglądając ostatnio mecz Bostonu z Philadelphia nie mogłem wyjść z wrażenia i podziwu jak grali Bostończycy,naprawdę tak grającego zespołu dawno nie widziałem i zapewniam wszystkich,że gdyby zagrali druga i trzecią tercje tak jak pierwszą mogło by się nie skończyć na wyniku jednocyfrowym, na pewno duży wpływ miała sytuacja kadrowa Philadelphi bo nie mogli zagrać podstawowy obrońca Pronger oraz ofensywny zawodnik Giroux ale to w ogóle nie umniejsza Bruisom bo ich gra była znakomita. Dziś w bramce gospodarzy najprawdopodobniej zobaczymy Thomasa czyli bramkarza który przeciwko Philadelphi zagrał znakomity mecz z reszta jak większa część zespołu, obrona stanowi zgrany kolektyw i dziś powinni znowu to udowodnić, ofensywa też stoi na bardzo wysokim poziomie bo jak się aplikuje taka ilość bramek przeciwnikom jak ostatnio Boston to coś na rzeczy musi być.. Przejdźmy do Montrealu tutaj nie wiele będę pisał bo tak naprawdę o tym zespole nie ma co pisać, grający w kratkę, raczej ofensywnie zespół, który ni jak się ma do najlepszych ekip nhla, wiadomo czasami ma się lepszy czasami gorszy występ ale gracze Montrealu nie błyszcza forma jeszcze na ich nieszczęście bardzo wątpliwy jest występ Gionty zawodnika bramkostrzelnego,który nabawił się kontuzji 8 grudnia w meczu z Vancouver i od tego momentu nie gra. Więcej nie ma co pisać faworyt jest jeden i nie przewiduje innej opcji jak wygrana gospodarzy.

