Boston gra świetnie i nie widze szans Montreal Canadiens w tym meczu. Szczególnie że Bruins grają u siebie. Oczywiście Canadiens zawsze są trudnym rywalem i kilka ekip się nieźle z nimi męczy, ale to jak grają u siebie i jak dobry dzień ma Carey Price. No ale w Bostonie też mamy dobrego bramkarza, ba, najlepszego bramkarza zeszłego sezonu Tima Thomasa. No cóż, to jest hiper gwiazda hokeja, a Price jest tylko solidnym wyjadaczem. Co ciekawe Boston dużo lepiej radzi sobie na wyjazdach niż u siebie, ale tak czy siak Boston jest i najlepszą ofensywą w NHL (108 bramek w 31 meczach - Chicago ma 111 bramek ale w 33 meczach) i najlepsza obrona - stracili tylko 61 bramek co daje średnią 1.97 gola na mecz. Super statystyki zdobywców Pucharu Stanleya z zeszłego roku. Do tego 43 punkty i tylko 3 przegrane z ostatnich 21 spotkań! To najlepsza passa Bostonu od 1983r. Nadal będe kontynuował na stawianie na nich. Canadiens zdobyli 10 punktów mniej niż ich dzisiejszy rywal, a na wyjazdach mają jeden z najgorszych ataków w lidze (średnia 2.27 gola na mecz). Tracą niewiele więcej bo 2.4, dlatego też ludzie boją się stawiać tego meczu. Tutaj może być naprawde mało goli i nawet remis. Statystyki meczów bezpośrednich są bardzo równe i zespoły te wygrywają na zmianę. Myśle, że tutaj dojdzie do przełamania passy na korzyść Bostonu i będzie zwycięstwo.

