Ten mecz powinien przebiegać podobnie jak Philadelphia Flyers - Columbus Blue Jackets. Spotykała się 7 drużyna z ostatnią i było 9:2. Wtedy bałem się handicapować. Dziś jednak to zrobie, z tego względu, że Islandersi w ofensywie są nawet gorsi niż Columbus, więc więcej niż 2 bramki tutaj nie strzelą. Boston słabo zaczął sezon. Przegrał 7 z 12 meczów, ale nie były to wysokie porażki, nie licząc 1:4 z Carolina Hurricanes. Ale jeśli Boston wygrywał, to wygrywał z solidną zaliczką bramkową. Aktualnie 4 wygrane i bilans bramkowy 22:6! Ostatnie 2 mecze wygrali w stosunku 5:3 i 7:0, więc jakby nie patrzeć wracają do normalnej dyspozycji. Dziś przeciwnik słaby, jeden z najsłabszych w NHL. W poprzednim sezonie zajęli ostatnie miejsce w dywizji atlantyckiej wygrywając tylko 30 meczów (mniej miał tylko Edmonton). Boston był pierwszy w dywizji północno-wschodniej. Islanders strzelili tylko 23 gole i jest to najsłabszy wynik, szczególnie patrząc na to, że w ostatnim meczu z Washington strzelili 5 bramek - ale mówi się że to był mecz ustawiony (1 tercję zdominowali Capitals). DiPietro powinien dziś zagrać w bramce Islanders, który ma GAA 3.29 przeciwko Boston, a ogółem 2.67 w tym sezonie i 3.44 w poprzednim. Niestety dla Bostonu dziś nie zagra Tim Thomas, który miał wyśmienitą GAA 1.78 przeciwko NYI, a zastąpi go Tuukka Rask który ostatni dobry sezon miał 2009-2010, a w poprzednim GAA 2.67 więc podobnie jak DiPietro w tym. Islanders przegrali 6 z 7 ostatnich meczów a w pojedynkach bezpośrednich przegrali 8 z 9 kiedy podróżowali do Bostonu. A najlepsza statystyka, to ostatnie 14 meczów - tylko 1 wygrana Islanders ! Ostatnio było co prawda 3-2 i dziś może być podobnie, ale licze że Boston po 2 świetnych spotkaniach dziś znowu sobie postrzela.

