W sobotę The Terriers przegrali 0-2 z Sheffield W. Przegrali nie tylko ten mecz, ale zarazem walkę o bezpośredni awans. Na 4 kolejki do końca sezonu traca już 8 punktów do zajmującego 2 lokatę (premiowaną bezpośrednim awansem) Sheffield United. Odrobienie 8 punktów wydaje się nierealne - szczególnie zważywszy na formę United. Dlatego mogą juz zacząć myślec o barażach. W tej sytuacji faworyzowanie ich nie ma większego sensu. Nawet jeżeli trener wystawi najmocniejszy skład, to i tak można wątpić jak ten zespół po 1 dniu odpoczynku zaprezentuje się w kolejnym ligowym meczu - w jakim bedzie stanie fizycznym, ale też psychicznym, bo przegrany mecz z Wednesday miał najwyższą rangę, a po takiej porażce zawsze trudniej o regenerację. Zmęczenie, kac z powodu straconej szansy, do tego wyjazdowy mecz z trudnym przeiwnikiem, słabo widzę szanse Huddersfield. Bourmenoght nie jest może w optymalnej formie, Matt Tubs ciągle kontuzjowany, oni też grali w sobotę i przegrali. Postawili jednak trudne warunki Sheffield United a porażka z wiceliderem na jego terenie na pewno ich nie załamała. Moim zdaniem to właśnie The Cherries powinni być słabym faworytem tego meczu mimo niższej pozycji w tabeli - a co najmniej powinna być równowaga w kursach. Prawdopodobnie value w kursach na gospodarzy.

