W jednym z dzisiejszym spotkań Premier League Bournemouth zagra z Leicesterem. Według bukmacherów faworytami tego starcia są gospodarze. Moim zdaniem niesłusznie. Rzeczywiście Lisy zajmują niższa lokatę w tabeli (o 2 pozycje) i maja o 2 punkty mniej, ale priorytetem na ten sezon nie był dla nich liga krajowa, tylko Liga Mistrzów. Ranieri wystawiał optymalna jedenastkę na mecze LM, i tam rzeczywiście mistrzowie Anglii spisywali się bez zarzutu, wygrali swoja grupę i szybko zapewnili sobie awans. Teraz jednak na pierwszy plan wysunęła się Premier. W ostatnim meczu grupowym LM z Porto Ranieri wystawił jużrezerwowy skład, aby pierwsza drużyna była wypoczęta na mecz w Premier z Manchesterem City. Efekt: zwycięstwo 3-0 nad CItizens. Inna sprawa, że rywal był osłabiony brakiem m. in Aguero. Ale jednak wynik robi wrazenie i pokazuje możliwości Leicesteru. Moim zdaniem dzisiaj będziemy widzieli kolejny pokaz siły aktualnych mistrzów Anglii. U gospodarzy nie zagrają Cook, Stanislas i Surman. Dwaj ostatni odgrywali w tym sezonie pewną rolę. Goście bez zawieszonego Simpsona, a niepewny jest występ Drinkwakera i Kaspera Schmielchela.

