W spotkaniu towarzyskim, które rozegrane zostanie na neutralnym terenie w Katarze zmierzy się Egipt z potęgą światowego futbolu jaką niewątpliwie jest drużyna Brazyli. Przypomnę z poprzedniej analizy skład Canarinhos (Neto, Diego Alves, Daniel Alves, FA!bio, Thiago Silva, David Luiz, Luisao, Adriano, Alex Sandro, Lucas Leiva, Sandro, Fernandinho, Elias, Hernanes, Luiz Gustavo, Dudu, Bruno CA©sar, Willian, Hulk, Jonas, Kleber) i chociaż kilku nazwisk brakuje, to są to piłkarze z najlepszych europejskich drużyn. Piłkarze odgrywający znaczące role w swoich klubach, nietuzinkowi, świetnie wyszkoleni technicznie. Egipt wystąpi w dzisiejszym spotkaniu w składzie opartym na zawodnikach grających w rodzimej lidze z jednym wyjątkiem jakim B. Bradley na to spotkanie powołał jest Ahmed Al Muhammadi, który na codzień gra w drużynie Sunderlandu. Po ostatnim Pucharze Narodów Afryki zdecydowano znacząco odmłodzić wiekową już drużynę Egiptu, i w chwili obecnej drużyna jest jeszcze bardzo niedoświadczona, co niestety zakończyło się odpadnięciem z Pucharu Narodów Afryki już na poziomie eliminacji. Egipt w grupie G wygrał zaledwie jedno ostatnie spotkanie z Nigrem, dwa razy remisował, a wszystkie trzy wyjazdowe spotkania zakończyły się porażkami, a warto dodać, że grupa do najmocniejszych nie należała. Jednak po tak poważnym odmłodzeniu i braku ogrania zawodników można się było spodziewać podobnych rezultatów. Brazylia w poprzednim pojedynku dziecinnie łatwo uporała się z Sudanem 2:0, a okazji na następne gole było w tym meczu sporo, pomimo skandalicznego stanu murawy na jakiej przyszło grać piłkarzom obydwu drużyn co również przyczyniło sie w dużym stopniu, że padł w tym meczu niski wynik. Dzisiaj w Katarze piłkarze zagraja na pewno na na świetnie przygotowanym boisku i mam nadzieję, że wreszcie doczekam się skuteczniejszej gry zespołu Canarinhos.

