Finał Pucharu Konfederacji pomiędzy Brazylią i Hiszpanią. To będzie dobre widowisko, każda ze stron ma swoje wielkie gwiazdy z niebywałymi umiejętnościami. Na 4 ostatnio rozegrane spotkania między tymi drużynami 3 razy góra byli Canarinhos. Tyle że ostatnie ich spotkanie było w 1986 r gdzie w grupie Brazylia wygrała 1:0. Teraz i czasy się zmieniły, i trenerzy i piłkarze rzecz jasna. Uważam że dziś górą powinien być zespół Luiza Felipe Scolari. W półfinale z Urugwajem jeszcze nie pokazali tego co najlepsze, liczę że dziś zagrają przynajmniej tak jak grupowo z Włochami. Hiszpanie w rzutach karnych ograli dopiero włoski zespół gdzie przez cały pojedynek mieliśmy sadzę równy poziom obu zespołów. Drużyna Vicente del Bosque jest nie zapominajmy Mistrzem Świata i Europy a co za tym idzie do czegoś to zobowiązuje. Dziś tu będzie walka do końca, bark w bark. Nie sądzę by padło za dużo bramek-drużyny zagrają raczej zachowawczo. Jak dla mnie 1 bramką zwycięży Brazylia. Obstawiam skromne 1:0.

