Brak Neymara, wbrew pozorom nie musi być tak wielką stratą dla drużyny jak może się wydawać. Neymar jest najlepszym strzelcem drużyny w turnieju, lecz w dwóch poprzednich spotkaniach nie strzelał goli. Prócz asysty z rzutu rożnego w meczu z Kolumbią jego rola i znaczenie na boisku ograniczały się do absorbowania jak największe liczby rywali. Jego indywidualne popisy i dryblingi nie miały przełożenia na bramkowe okazje dla Brazylijczyków. Brak Neymara może sprawić, że kolektyw, którym niewątpliwie jest drużyna Brazylii, będzie jeszcze trudniejszy do upilnowania. Być może wykreuje się nowa gwiazda niemogąca zabłysnąć u boku młodego geniusza z FC Barcelony. Oscar, Paulinho czy Fernandinho będą mieli więcej swobody niż Neymar, a każdy z nich, indywidualną akcją jest w stanie przesądzić o wyniku spotkania. Poważniejszą wydaje się być strata Thiago Silvy. Świetnie dysponowany Mueller, ze swoim klubowym kolegą Kroosem, będą bardzo niebezpieczni dla układanej na nowo defensywy Brazylii. Niemcy przeciw Brazylii wystąpią w najsilniejszym zestawieniu, jednak bardzo trudno wytypować zwycięzcę tego spotkania. Osłabiony zespół Brazylii z pewnością niesiony będzie dopingiem kilkudziesięciu tysięcy fanatycznych kibiców. Presja będzie ogromna, emocje na pewno też. Ja stawiam na remis, być może znowu będziemy świadkami rzutów karnych.

