Prawda jest taka, że przez ostatnie lata nie było możliwości by dostać takie kursy na spotkanie tych reprezentacji. Nie ma się jednak co dziwić - Canarinhos znaleźli się w największym byc może kryzysie w swojej historii i długi czas upłynie zanim odzyskają zaufanie kibiców. Bardzo dobra okazja to oczywiście Copa America, jednak wobec aktualnej dyspozycji i braku najlepszego gracza o wygranej w turnieju mogą chyba zapomnieć. Jak by nie było rywal w 1/4 jest skrojony akurat na ich możliwości. Paragwaj to nie jest rywal z górnej półki choć pokazał charakter w spotkaniu z Argentyną (2-2), by potem wymęczyć 1-0 z Jamajką i remis ze słabym Urugwajem (1-1). Brazylia wygrała szczęsliwie z Peru (2-1), przegrała po brzydkim meczu z Kolumbią (0-1) i będąc pod ścianą uporała się z Wenezuelą (2-1). Czyli jedni i drudzy średnio. Ten turniej jest szansą dla takich piłkarzy jak Coutinho, D.Costa i Firmino (kupiony właśnie do Liverpoolu) by zdobyć miejsce w przebudowywanej reprezentacji. Paragwaj ma kilku znanych napastników jak Barrios, Santa Cruz i Bobadilla ale nie powinni oni przerażać mimo wszystko solidnej defensywy Brazylijczyków. Guarani prawdopodobnie oddadzą rywalom inicjatywę i zagrają z kontry. Jaki by nie był kryzys u Canarinhos brak ich awansu będzie dużą niespodzianką i po takim kursie grzech nie spróbować.

