Brazylijczycy kilka dni temu spokojnie rozgromili Panamę 4-0. Już po 46. minutach było 3-0 (Neymar Junior, Alves, Hulk), a ostatniego gola dołożył Willian. Wydaje mi się, że w meczu z Serbią można zagrać na over 2.5 trafień. Linia jest ustawiona trochę niżej - w porównaniu do meczu z Panamczykami - ale spokojnie powinna zostać „pokryta”. W ostatnim meczu zawodnicy Luisa Felipe Scolariego potwierdzili, że zamierzają grać bardzo ofensywnie. W całym spotkaniu oddali aż 8 celnych strzałów na bramkę rywala. Za overem przemawia też fakt, że „Canarinhos” w 4. poprzednich potyczkach zdobyli aż 16 goli, co daje imponującą średnią 4. trafień na jedno spotkanie. Widać, że Brazylijczycy przede wszystkim nastawiają się na grę ofensywną. Poza tym mają drobne kłopoty z defensywą, co obnażył też mecz z Panamą. Mało znany rywal kilka razy dochodził do swoich okazji strzeleckich, a ogółem oddał 5 celnych strzałów na bramkę gospodarzy Mundialu. A przecież Serbia ma o wiele większe potencjał w ofensywie. Warto dodać, że zespół z Europy strzelał minimum jednego gola w 8. ostatnich swoich potyczkach. Jeśli ta tendencja zostanie podtrzymana, to o over 2.5 goli będzie można być spokojnym.

