Ostatnie spotkanie 13 kolejki rozgrywek The Championship. Beniaminek Brighton & Hove Albion zmierzy się ze spadkowiczem z Premier League - West Ham United. Brighton na początku rozgrywek zachwycał podobnie jak drugi z beniaminków Southampton. Jednak aktualnego jeszcze mistrza League One dopadła zadyszka. Tak jak pisałem początek mieli wyśmienity. Nie przegrali 8 kolejnych spotkań, w tym dwóch w Carling Cup gdzie pokonali nawet Sunderland. W lidze natomiast uzyskali 15 punktów w 5 pierwszych spotkaniach pokonując m.in. Cardiff i Peterborough. Jednak od 7 kolejki pozostają bez wygranej kiedy to przegrali z Leicester, potem odpadli z Carling Cup z Liverpoolem. Potem byli blisko zwycięstwa z Leeds jednak tylko zremisowali 3:3. Drużyna ma w składzie jednego z byłych zawodników Peterborough - najsilniejszej ofensywy w League One. Mianowicie w lecie został kupiony Mackail Smith, który zanotował już 6 trafień w tym sezonie, a w poprzednim strzelił ponad 30 bramek we wszystkich rozgrywkach! Dobrze spisuje sie tez Ashley Barnes ktory ma na koncie 7 bramek, a ostatnio grał w Plymouth. Zespoł wzmocnił także np Vicente z Valencii więc jest kilka ciekawych piłkarzy na pozycjach ofensywnych. To powinno zagwarantować w tym meczu coś więcej niż bezbramkowy rezultat dla ekipy gospodarzy. Brighton u siebie w 6 meczach strzelił 10 bramek, ale też stracił 9. Wiem, że to całkiem sucha analiza. Ale wychodzi że po 1 bramce z każdej ze stron powinniśmy zobaczyć. Kwestia wejścia analizy jest dużo wyższa niż w meczach innych drużyn, ale jednak mniejsza jak drużyn Leeds i Peterborough. West Ham strzelił na wyjazdach 11 bramek, ale stracił tylko 4. Przeglądając między wierszami stronę West Hamu można było wyczytać, że w tym meczu nie zagra najlepszy asystent ekipy Młotów - Matthew Taylor. Niepewny występu jest też najlepszy napastnik ekipy gości Carlton Cole (4 bramki). Nie ma złego co na dobre nie wychodzi. Do składu powracają Kevin Nolan (3 bramki) i Mark Noble (najdroższy piłkarz zespołu - 2 bramki). Kadra West Hamu definitywnie jest najmocniejszą w The Championship i powinni już w tym roku powrócić do Premier League. Niestety w zespole jak na razie mają plage kontuzji najlepszych piłkarzy, ale z takimi zespołami jak Brighton powinni wygrywać. Dla przypomnienia na początku West Ham na wyjazdach Doncaster, Nottingham i Watford w stosunku 1:0, 4:1, 4:0 więc pozostaje wierzyć w siłe ofensywną Młotów i wrócenie na właściwe tory, ponieważ na wyjazdach z Milwall i z Southampton krótko mówiąc West Ham nie zachwycił.

