Bogaty klub na przeciwko biednemu, czyli spotkanie Bristol City z Leicester City. Tym bogatszym klubem jest oczywiście Leicester, który został przejęty przez szejków 2 lata temu, podobnie jak Manchester City. Ostatnio szejkowie skąpią i nie ma już tak spektakularnych transferów jak rok temu (bardzo dużo wypożyczeń z Premier League), ale mimo to Leicester powalczy jeszcze o awans do Premier League mając dość wyrównaną kadrę, ale też z problemami z napastnikami. Bristol City to zdecydowanie najsłabsza drużyna The Championship. Od początku sezonu zajmowali ostatnie miejsce praktycznie nie strzelając bramek, później przyszły lepsze chwile, ale jak szybko przyszły tak i szybko odeszły, bowiem kontuzji nabawiło się 3 obrońców oraz Adomah (5 bramek), a najlepszy strzelec zespołu Nicky Maynard (8 bramek) odszedł w tym okienku do West Ham United. Bristol pozostał z zawodnikami w większości nie prezentujących poziomem 2 ligi, może nie licząc Kilkennego, byłego reprezentanta Australii (ostatnio Leeds United). Leicester za to ma drugi najbogatszy skład zaraz po West Hamie i wszystko byłoby w porządku gdyby nie przewlekłe kontuzje Davida Nugenta (13 bramek w obecnym sezonie). Drugi napastnik tej drużyny Jermaine Beckford zdobył tylko 4 bramki, ale też jest szansa na powrót po kontuzji Gallaghera, który od jakiegoś czasu nie gra, ale ma na koncie 7 bramek. Leicester traci aż 7 punktów do baraży więc jeśli chcą powalczyć to na pewno z Bristol City, zespołem który stracił aż 55 bramek, co jest wynikiem drugim od końca.

