Dziś wszystkie typy z NHL. W tym meczu typuje wysokie zwycięstwo gospodarzy. Winnipeg Jets to nic innego jak Atlanta Trashers, którą rozwiązali z tego względu że nie przynosiła zysków. W poprzednim sezonie 34 zwycięstwa i 4 miejsce w dywizji południowo-zachodniej. W druzynie gości sporo kontuzji. Z ważniejszych Enstrom, Antropov, Fehr i Hainsey. Jets głównie mają problemy w defensywie, stąd mój typ. W bramce Ondrej Pavelec z GAA 3.09. Nie jest to zły wynik, ale właśnie gorzej wygląda sytuacja w ataku, kiedy nie ma dwóch topowych hokeistów tej drużyny czyli Antropova i Enstroma. Na wyjazdach Winnipeg Jets tracą 3.4 bramki na mecz, ale ta statystyka jest mocno podbudowana meczem z Philadelphią gdzie wygrali 9 do 8. Tam też strzelali i Antropov i Enstrom. Na razie nikt nie przekroczył granicy 5 goli, ale największe zagrożenie powinno przyjść od Burmistrova, Wellwooda i Kane'a (19 bramek w poprzednim sezonie). Moim zdaniem nie będzie ich stać tutaj na więcej niż 2 bramki. Sabres w poprzednim sezonie zdobyło 16 punktów więcej niż Trashers, a różnica bramek pomiędzy tymi zespołami przekroczyła 50. Początek sezonu mają jednak słaby. Kontuzje leczą Tyler Ennis i Jochen Hecht, a bramkarza Enrotha (GAA 1.41) zastępuje Miller (2.49), który przegrał 5 z 9 meczów w tym sezonie, ale tylko jedną bramką. Mimo wszystko nie licząc słabego występu z Flyers, to Miller ma skuteczność obron powyżej .920 więc powinien dziś sobie poradzić. Tak jak pisałem, ofensywa Jets jest mocno ograniczona. Forma Sabres jest nierówna. Wygrali 7 z 13 meczów, ale tylko 3 u siebie. Powinni podreperować tą statystykę w tym meczu, jeśli zagrają na swoim NORMALNYM poziomie. Buffalo jak na razie jest najlepszą drużyną w Pentalty Killing, więc grają bardzo dobrze w defensywie nawet podczas straty zawodnika. Pojedynki bezpośrednie to 5 zwycięstw Buffalo z 7 ost pojedynków, a u siebie 5 zwycięstw Buffalo. Ostatnie to 8:2 i 4:1. Bardziej skłaniam się do powtórki tego drugiego wyniku.

