W Premier League Burnley zagra dziś u siebie z Southamptonem. Moim zdaniem kursy powinny być bardziej wyrównane. Ostatnie wyniki wskazują zdecydowanie na The Clarets, którzy wygrali na swoim stadionie 3 ostatnie spotkania a w całym sezonie zdobyli u siebie 22 punkty, podczas gdy Święci na wyjazdach zaledwie 9. W dodatku Puel nadal nie może skorzystać z usług najlepszego strzelca Charlie Austina i kilku innych zawodników, w tym prawdopodobnie także Stevena Daviesa a kapitan Jose Fonte jest obecnie skupiony nas swoim transferze. 3 dni temu The Saints pokonali w FA Cup Liverpool, ale włożyli w tamtem mecz mnóstwo zdrowia i moim zdaniem jest to jeszcze jeden powód, żeby zagrać na Burnley. Burnley znakomicie spisuje się na swoim stadionie, gdzie, pomijając 1 kolejkę i porażkę ze Swansea, wygrywały tylko Arsenal i Manchester City. Dyche prawdopodobnie nie będzie mógł skorzystać z ważnych zawodników Scotta Arfielda i Johanna Berga Gudmundssona. W rundzie jesiennej było 3-1 dla Southampton (2 bramki Aursina, który dziś nie zagra). Czas na rewanż.

