Wydaje się, że Czerwony Diabły po bardzo słabym początku sezonu (gdy niektórzy już zastanawiali się czy David Moyes to odpowiedni człowiek do prowadzenia Manchesteru) zaczęli grać na poziomie na jakim się oczekuje by prezentował się MU. W 5 ostatnich meczach ligowych MU zdobyło 13 punktów (wygrali m.in. z Arsenalem) ponadto wygrali w Capital One Cup oraz nieźle radzą sobie w Lidze Mistrzów to wszystko sprawia, że należy wierzyć, że Manchester będzie grał tak dalej i dalej będzie punktował. Oczywiście Cardiff to nie jest drużyna, którą można lekceważyć, wygrali przecież już w tym sezonie z Manchesterem City ale oczywiście Czerwone Diabły są faworytem tego spotkania i oczywiście oczekuje się od piłkarzy Moyesa, że zgarną w tym meczu 3 punkty. Tym bardziej, że punkty Manchesterowi są potrzebne ponieważ aktualnie tracą, aż 8 punktów do liderującego Arsenalu Londyn. Jeśli chodzi o nieobecnych w tym meczu to szkoleniowiec Cardiff ma do dyspozycji wszystkich swoich piłkarzy, nieco inaczej sytuacja ma się w MU gdzie kontuzjowani są Carrick, Welbeck oraz Jones, a niepewni występu są Vidić i Rafael. Warto jednak odnotować, że będzie mógł zagrać w tym meczu Robin van Persi co na pewno znacząco wzmocni siłę ognia Manchesteru. Wspomniałem o dobrej formie MU, jeśli chodzi natomiast o Cardiff to już tak dobrze to ostatnio nie wyglądał. W 10 ostatnich meczach o stawkę Cardiff wygrało tylko 2 mecze, zremisowało 3 i 5 razy przegrywało. Jak więc widać Manchester który podnosi się po słabym początku dziś zagra z zespołem, który jest według mnie słabszy i obecnie również jest w słabszej formie i myślę, że Manchester powinien tutaj zainkasować komplet punktów.

