Aktualny sezon Primera Division trochę mi przypomina sytuacje z sezonu 2013/2014 kiedy to Barcelona i Real toczyły bój o mistrza a skorzystał na tym trzeci czyli Atletico Madryt. Atletico znowu gra kapitalny sezon w defensywie na ten moment stracili tylko osiem bramek w tym tylko trzy na wyjeździe. Dziś jednak jadą na taki teren gdzie defensywa tak naprawdę nie ma dużego znaczenia czyli na Estadio de Balaídos gdzie swoje mecze rozgrywa miejscowa ekipa Celty Vigo. Gospodarze rozgrywają kolejny dobry sezon, na pewno stać ich na europejskie puchary. Jest to jedna z tych ekip której mecze warto oglądać – wysoki pressing, ofensywna taktyka, szyba gra w ataku pozycyjnym i kontry to atuty które sprawiają że w tych spotkaniach jest mnóstwo okazji bramkowych i tak też będzie dzisiaj. Vigo przegrało dwa ostatnie spotkania nie strzelając nawet bramki dla nich to seria strasznie długa. Na mecz z najlepszym potrafią się świetnie mobilizować. Przed własną publicznością bilans bramkowy 15:14 – średnia 3.2 bramki na mecz. Wracając do Atletico to trzeba tutaj powiedzieć że do tej pory więcej bramek strzelili na wyjeździe niż u siebie, wspomniałem też że mało tracą ale jak już tak się dzieje to są to starcia z czołówką. Dla mnie tak naprawdę argument za bramkami jest prosty widziałem kilka spotkań na tym stadionie szczególnie z czołówką i tutaj działo się zawsze wiele i tak naprawdę albo Celta sprawi kolejną sensację i wysoko wygra jak z Barceloną 4:1, albo też wysoko przegra dla mnie w obu wariantach padną trzy bramki. Na koniec dodam ważną rzecz gospodarze od pięciu spotkań bez overa a prawo serii kiedyś się musi skończyć szczególnie u tak usposobionej ekipy to za długo.

