Finałowa runda kwalifikacyjna do Champions League. Moim zdaniem to ekipa ze Szkocji jest tutaj zdecydowanym faworytem do awansu do fazy grupowej. Celtic całkowicie zdominował w ostatnich latach rozgrywki ligowe w swoim kraju, co akurat nie jest do końca dobre bo brak konkurencji nie wpływa zbyt dobrze. Nie jest to zatem już tak silny zespół jak za czasów Artura Boruca czy Japończyka Nakamury ale wciąż groźny dla najlepszych. Szwedzi grali w zeszłej edycji w fazie grupowej i wstydu swoim kibicom nie przynieśli. W tym sezonie średnio radzą sobie jednak w rodzimych rozgrywkach i raczej tytułu nie obronią. Ważnym aspektem jest tutaj moim zdaniem przewaga własnego boiska - Celci są u siebie na prawdę mocni i pokonywali w ostatnich latach m.in. Barcelonę. Będzie im z pewnością zależało na wypracowaniu solidnej zaliczki przed rewanżowym meczem w Skandynawii i myślę, ze im się to uda dość łatwo. Typuję rezultat 2-0 lub 3-0 dla Celticu.

