Ciekawie dziś będzie także w Glasgow gdzie miejscowy Celtic będzie walczył o fazę grupową Ligi Mistrzów Celtowie nie mają sobie równych na krajowym podwórku, na pewno jest to komfort ale też duży minus bo brakuje takich mocnych rywali. Od 2014 roku zespół prowadzi Norweg który wykonywał świetną prace w Stromsgodset, efekty jego pracy w Szkocji zdecydowanie widać. Moim zdaniem Celtic gra nowocześniejszą piłkę nie typowo Brytyjskie futbol a więc jest więcej klepania, kombinacyjne gry co przynosi naprawdę świetne efekty dominując niemal z każdym w lidze. Posiadają zdecydowanie większa różnorodność w ataku. Ciężko jest coś tak naprawdę dokładnie powiedzieć o postawie w defensywie bo rywale słabi chociaż ostatnie dwa mecze bardzo słabe w tym aspekcie aż cztery bramki stracone bo dwie w każdym meczu. Malmo toczy zacięty bój o mistrzostwo kraju nie będzie tak łatwo jak przed rokiem. Powód jest prosty są znacznie słabsi w defensywie do końca jeszcze 10 kolejek a już mają niemal ten sam wynik w bramkach straconych (najwięcej z czołówki). Bardzo dużo problemów sprawiają im wyjazdy, bo u siebie bardzo mocni jak zwykle. Dobra wiadomość dla kibiców jest taka że zespół złapał wiatr w żagle a wszystko zaczęło się od odrobienia strat w poprzedniej rundzie eliminacyjnej z Salzburgiem po 2:0 w Austrii wydawało się że nie ma szansa a tu u siebie pewne 3:0, następnie dwie wygrane w lidze w tym z liderem. Celtic jeśli zagra swoją piłkę a co najważniejsze będzie skuteczny to jest wstanie samemu pokryć tą linię tak jak przed rokiem w starciu z Malmo kiedy to wygrali 3:0 i będą do tego dążyć bo na pewno mało komfortowej jest granie pierwszego meczu u siebie tym bardziej jak wspomniałem że Malmo u siebie bardzo mocnie a przed rokiem w Warszawie przegrali przecież 4:1. Malmo będzie grało z kontry z której radzi sobie bardzo dobrze a to że Celtic mało traci nie oznacza że są mocni w tej formacji nie mają konkurencji i dla nich to wielki minus gdy przychodzi grać z takimi zespołami.

