W mojej opinii najciekawszym spotkaniem tego weekendu w Premier League będzie pojedynek derbowy pomiędzy Chelsea, a Arsenalem. Ja w tym spotkaniu upatruję zwycięstwa gospodarzy. Po pierwsze, podopieczni Jose Mourinho uczynili ze Stamford Bridge prawdziwą twierdzę. W tym sezonie jeszcze żadnej drużynie nie udało się tam zwyciężyć. Chelsea w lidze angielskiej, w meczach u siebie zanotowała aż 13 wiktorii i 2 remisy. Pokonała ona wszystkie czołowe ekipy za wyjątkiem właśnie Arsenalu. Myślę, że i ten zespół nie uniknie porażki. Kolejnym argumentem do tego typu będzie fakt, że Kanonierzy w ostatnim czasie, w meczach na delegacji gubili punkty (remis ze Southampton, przegrane z Liverpoolem i Stoke oraz skromne zwycięstwo nad Tottenhamem). Trzeba również dodać, że Arsene Wenger nie będzie mógł skorzystać z kilku podstawowych zawodników. Najprawdopodobniej w kadrze meczowej zabraknie: Ozila, Wilshera, Ramseya, Walcotta, Diabiego oraz Miyaichiego. Szczególnie strata 3 pierwszych wymienionych graczy będzie odczuwalna. Z kolei Chelsea wystąpi bez Cole’a i van Ginkela, jednak ci piłkarze nie należą z pewnością do grona tych nie do zastąpienia. Tak, więc stawiam tu na tryumf Chelsea. Powodzenia.

