Skazywana na porażkę po pierwszym meczu z Napoli drużyna Chelsea Londyn odrobiła straty u siebie i wyeliminowała drużynę włoską z LM. W 1/4 trafiła na Benficę Lizbona. W pieszym pojedynku na stadionie w Portugalii angielski klub również nie był faworytem aby wygrać to spotkanie a jednak zwyciężyli pokonując Benficę 0:1. Na uwagę zasługuje fakt że było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Chelsea w LM od ponad roku. Ostatni raz udało im się tego dokonać 2 lutego 2011r. Od tego czasu w pięciu kolejnych meczach nie potrafili wywieść kompletu punktów z boiska rywala w pucharach europejskich. Jedni mówią że to zasługa nowego trenera Roberto Di Matteo. Inni złośliwi twierdzą że ten trener to lipa i ma zasadę jak P. Janas czyli "ja się nie wtrącam" mówiąc delikatnie. Może to i marionetka co by o nim nie mówić to wyniki go bronią. Pod jego wodzą Chelsea wygrała sześć spotkań i po jednym razie zremisowała i przegrała. Faworytem rewanżowym spotkaniu są oczywiście zawodnicy z Londynu. Na własnym terenie Chelsea nie gubi ostatnio punktów. The Blues w dzisiejszym spotkaniu muszą kontrolować mecz bo przewaga jednobramkowa z pierwszego meczu to praktycznie i dużo i mało. Jeden głupi błąd w obronie i gol dla Benfiki to dogrywka. Dlatego muszą wygrać to spotkanie. Zespół z Portugalii ostatnio nie gra dobrze na wyjazdach. A dziś musi wygrać minimum jedną bramką. W miarę jak będzie upływał czas mniej uwagi będą poświęcać na obronę a więcej na atak. A na to tylko czekają napastnicy z Chelsea.

