Niby pierwsze spotkanie zakończyło się po myśli Chelsea (remis 1-1, nie jest złym wynikiem w kontekście rewanżu na własnym boisku) to jednak dziś podopiecznych Jose Mourinho czeka prawdziwy test. Nikt bowiem nie wyobraża sobie by ekipa ze Stamford Bridge nie znalazła się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, jednak pamiętajmy, że Galatasaray to drużyna doświadczona z wieloma naprawdę dobrymi zawodnikami (chociażby Drogba czy Sneijder - zawodnicy, którzy w przeszłości zdobywali Ligę Mistrzów) więc The Blues czeka dziś na pewno ciężka przeprawa i jeżeli myślą o awansie muszą zagrać na 100% swoich możliwości. Ja postanowiłem zagrać w dzisiejszym meczu powyżej 3.5 goli strzelonych. Wydaje mi się, że wynik pierwszego meczu niejako zmusza obie drużyna do zdobywania bramek w dzisiejszym spotkaniu. Oczywiście wynik bezbramkowy Chelsea dziś da awans ale nie sądzę by Jose Mourinho postawił dziś na bronienie jedynie własnej bramki, bo to może okazać się zgubne. Jeśli chodzi o Galatasaray to oni akurat nie mają nic do straceni, muszą zaryzykować i strzelić gola, bowiem zbyt asekuracyjna gra dziś im po prostu nic nie da. Zresztą Roberto Mancini szkoleniowiec drużyny z Turcji sam podkreśla, że jego drużyna, musi zagrać odważniej niż w pierwszym meczu kiedy to przez pierwsze 20 minut zagrali zbyt asekuracyjnie i chyba przestraszyli się swojego rywala - taka sytuacja myślą o awansie nie może mieć dziś miejsca. Nie będą w tym temacie przytaczał statystyk obu ekip ze swoich lig (ile bramek strzelają, ile tracą czy jak często notują overy), bo wydaje mi się, że takie spotkanie rządzi się swoimi prawami i w zależności od wyniki albo jedni albo drudzy będą dziś ryzykowali więcej co stworzy sytuację rywalom na kontry ale też na bramki dla drużyny goniącej. Przypomnę jedynie spotkanie sprzed trzech tygodni, wtedy Chelsea już na początku narzuciła swój styl gry i Galatasaray długo nie wiedział jak odpowiedzieć drużynie z Wysp, jednak mimo znakomitych sytuacji by podwyższyć prowadzenie Chelsea tego nie zrobiła. W efekcie w drugiej połowie to gospodarze strzelili gola i zremisowali tamto spotkanie. Wtedy sporo pretensji miał do swoich zawodników Jose Mourinho mówiąc, że mają okazję do dobicia rywala trzeba ją wykorzystywać, bo inaczej kończy się to w taki sposób jak się skończyło. W tamtym spotkaniu obie ekipy oddały w sumie 9 celnych strzałów na bramkę rywali, myślę, że dziś te statystyki mogą być nieco wyższe, a i statystyka strzelonych bramek również powinna być większa niż w pierwszym spotkaniu.

