Obecny sezon dla piłkarzy Jose Mourinho jest fantastyczny. Przede wszystkim dobre transfery w postaci Fabregasa czy Diego Costy zmieniły oblicze zespołu. W dodatku w miejsce Cecha w bramce stanął Thibaut Courtois. Również w Lidze Mistrzów "The Blues" pewnie wyszli z pierwszego miejsca w swojej grupie prezentując się bardzo dobrze. Na chwilę obecną Chelsea jest liderem z 33 punktami na koncie. Dopiero w ostatniej kolejce po raz pierwszy zasmakowali goryczy porażki w meczu z ostatnio rozpędzonym Newcastle. W 15 spotkaniach zwyciężyli 11-krotnie, 3 razy dzielili się punktami i w ostatniej kolejce przegrali 1 mecz. Bilans bramkowy jest zbliżony do Manchesteru City, który jest o 3 punkty za liderem i wynosi 34:13. Na Stamford Bridge wygrali wszystkie 7 spotkań aplikując rywalom 18 bramek, tracąc przy tym tylko 3. Ich rywal z Hull miał na początku ogromne zawirowania dotyczące herbu i nazwy, którą właściciel z Azji chciał zmienić i wyniki nie były najlepsze. Dzisiaj nie jest o wiele lepiej gdyż piłkarze z Hull otwierają strefę spadkową z 13 punktami na koncie. Wygrali 2 spotkania, 7 zremisowali i 6 przegrali. Bilans bramkowy to 15:21. Na wyjeździe wygrali jedno spotkanie, 4 zremisowali i przegrali 3. Strzelili 7 goli, tracąc 11. Problemem Hull jest brak zwycięstw a ostatni raz tego uczucia zaznali 4 października, czyli ponad 5 tygodni temu. Od tego momentu Hull zanotowało 4 porażki i 4 remisy. Chelsea zagra dzisiaj bez Fabregasa ale to po stronie gości są większe osłabienia gdyż nie zagra m.in. Diame. Moim zdaniem Chelsea podtrzyma świetną passę spotkań u siebie i wygra to spotkanie

