Ostatnia kolejka angielskiej PL i symboliczny mecz niedawnego mistrza, ktory konczy sezon z poczuciem przegranej przeciw najwiekszej klubowej rewelacji w Europie, ktora dokonala niemozliwego i zdobyla tytul majac niemal najnizszy budzet. Wiele osob, w tym ja powatpiewalo w motywacje Lisow juz w ostatnim meczu z Evertonem. Leicester potraktowalo jednak swych fanow bardzo powanie i godnie uczcili mistrzowska fete. Tym razem jednak moze byc inaczej. Mimo ze The Blues nie graja juz praktycznie o nic widac w ostatnich meczach ich duza motywacje, czego dowodem ostatnia wygrana na Anfield. Poza grudnowa wygrana Leicester na King Power, CFC wyjatkowo Lisom nie lezy - przegraly z londynczykami 8 poprzednich gier. Gospodarze poza Terrym i Costa wystawia tu prawdopodobnie najsilniejszy mozliwy sklad by swym kibicom choc odrobine oslodzic niepowodzenia. Goscie moga (i pewnie beda) slabo skoncentrowani bo nic juz nie musza a pewnie zagraja zmiennicy (czesciowo). Jak dla mnie gospodarze sa tu zdecydowanym faworytem.

