Dziś następny mecz na Stamford Bridge, tym razem Premier League,w którym Chelsea podejmie Sunderland.Gospodarze zajmują 5 miejsce w tabeli z dorobkiem 55 punktów i cały czas walczą o możliwość gry w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.Na swoim boisku mają na koncie 9 zwycięstw 4 remisy i 2 porażki.Po ostatniej wpadce w lidze z Southamptonem ( porażka 2-1) czas odbudować zaufanie kibiców.A chyba łatwiejszego rywala nie mogliby sobie wymarzyć ,bo goście są o krok od spadku.Gospodarze muszą ten mecz wygrać i wygrają ,bo ich celem jest pierwsza czwórka na koniec sezonu. A przecież gospodarze mają Ba pokazał , że strzelać potrafi Mata, Hazard ,no i Torres , który strzelił w ostatnim meczu pucharowym 2 bramki.Sunderland to jest dramat zajmują 17 miejsce w tabeli z dorobkiem 31 punktów ,tylko 1 punkt więcej od strefy spadkowej.Spisują się beznadziejnie i potrzebują sporo szczęścia, żeby się utrzymać. W meczach wyjazdowych 3 mecze wygrali 4 zremisowali i 8 przegrali.Mają już siedem meczów bez zwycięstwa i dziś będzie następny z kolei. Zwolnili trenera ,ale to nie jest rozwiązanie jak zawodnicy nie mają formy. Największa strata Sunderlandu to brak Fletchera , który zdobył 11 bramek, a bez niego ataku nie ma,a pod znakiem zapytania jest występ Cuellara, a pewne jest to że nie wystąpi Cattermole. Pozytywną postacią w drużynie gości jest bramkarz Mingnolet, który dwoi się i troi ale to nic nie daje jak się ma słabą obronę ,bo jak do stąd stracili już 26 bramek.A że w dzisiejszym spotkaniu defensywa ma zostać osłabiona to bramkarz potrzebuję cudu, żeby wszystko wybronić.

