Spotkanie Chicago Blackhawks z Edmonton Oilers. Faworytem i to sporym jest drużyna gospodarzy, przeciwko którym grać jeśli grają u siebie nie wypada. Blackhawks punktowo są najlepsi w NHL (52 punkty) i mimo, że też czasem zdarzają im się wpadki to na nich trzeba grać. Takie jest moje zdanie. Ostatnio wygrali 3:2 z Detroit Red Wings, a wcale ludzie na nich nie stawiali. Myśle że i dziś nie zawiodą. Oilers zdobyli tylko 33 punkty i są w dole tabeli. Od niedawna mają ujemny bilans bramkowy. Wygrali tylko 2 z ostatnich 10. W ogóle teraz nie remisują, ponieważ ich spotkania przestały być zacięte. Khabubulin nie może ciągle ratować im skóry. Młodzi nie grają już z taką werwą jak na początku. Po prostu są zmęczeni sezonem. Bezpośrednie spotkania to dominacja Chicago, którzy wygrali 10 z 14 ostatnich spotkań. Chcą wziąć rewanż za ostatnią porażke 2-9, która totalnie skompromitowała Chicago. Motywacja jest, siła w ataku jest. Tylko zachować koncentracje.

