Biorę Phoenix Coyotes tutaj ze względu na to, że Chicago jest przeceniane. W tym aspekcie w grudniu mam bardzo słabą passę tylko trzech udanych typów, kiedy szukałem klęski faworytów. A dziś porażka Chicago Blackhawks jest bardziej prawdopodobna niż wczoraj Vancouver Canucks. Pheonix to klasowa drużyna, która lepsze mecze rozgrywa na wyjazdach, a która z Chicago wygrała u siebie kilka dni temu 4-1, lecz później przegrała 2 mecze w których strzeliła tylko 3 bramki. Phoenix nie przegrywa często tylu meczów z rzędu, wiec musza sie wreszcie odbić. Chicago przeplata dobre mecze slabymi, ostatnio wlasnie nieplanowo wygrali z St.Louis i wydaje mi sie ze po powrocie z tego wyjazdu nie będą potrafili podtrzymac swojej gry, a Phoenix to wykorzystaja. Chicago na pewno jest gorszą drużyną od Coyotes jeśli chodzi o defensywę i bramkarza. Mike Smith w tym sezonie należy do czołówki (0.93% obron i GAA 2.24), a Crawford ma procent obron poniżej 0.9 i GAA prawie 3. Dlatego też Chicago straciło o 22 bramki więcej niż Phoenix co się przekłada na tą bramkę więcej. Ale o overze nie powinno tu być mowy, ponieważ Coyotes wygrali 6 z ostatnich 10 meczów bezpośrednich i 16 z 21 ostatnich meczów w Chicago kończyło się underem. Dla mnie to tutaj nawet może być remis, ale jakoś widze że Phoenix zaskoczy wszystkich i po wyrównanej walce wygrają z Chicago i ich słabą defensywą.

