Chievo podejmuje dziś Romę i zapowiada się spotkanie bez wielu bramek. Chievo ma 8 punktów przewagi nad strefą spadkową, myślę że zadowoliłoby się remisem. W ksażym razie nie spodziewam się otwartej gry gospodarzy, dopóki na tablicy wyników będzie 0-0. Chievo nie ma żadnych osłabień, o których warto pisać. Wegłu kursów faworytem jest oczywiście Roma, ale goście mają kilka kluczowych osłabień w ofensywie: za czerwoną kartkę pauzuje Dzeko, przede wszystkim nie wystąpi jednak Pjanic, który ma najwięcej bramek i asyst w zespole Rudiego Garcii. Poza tym Roma bez Nainggolana i być może De Rossiego. Tak więc cała druga linia rozsypana wskutek zawieszeń za kartki. Do składu powrócił już wprawdzie Gervinho, ale na jego formę trzeba chyba poczekać. Natomiast w defensywie Roma spisuje się bez zarzutu, straciła w ostatnich 4 kolejkach tylko 1 bramkę. Chievo zaś straciło na swoim terenie tylko 7 bramek w 9 meczach tego sezonu. W poprzednim sezonie padł tu bezbramkowy remis.

