u sebie na AWD-Arena Hannover wygrał pierwszy mecz 2-1, zalicza wydaje się dość skromna przed rewanżem w Brugge. Belgowie bowiem jak do tej pory u siebie w tej edycji Ligi Europa wygrywali z Karabakh (4-1), Zestafoni (2-0), to jeszcze były spotkania kwalifikacyjne, z Mariborem (2-0), zremisowali z Bragą i przegrali z Birmingham. Trzeba jednak pamiętać, że Hannover potrafi bronić minimalnej zaliczki odniesionej na swoim obiekcie. W rundzie kwalifikacyjnej uporali się przecież z Sewillą, gdzie u siebie wygrali 2-1 a w rewanżu zremisowali 1-1. Ponadto w fazie grupowej wygrywali mecze wyjazdowe z FC Copenhagen i Vorskla a jedyna porażka to mecz ze Standardem Liege. Spodziewam się, że dzisiaj trener Mirko Slomka ustawi swój zespół nieco defensywnie i będzie bronił zaliczki z pierwszego spotkania. Drużyna Brugge jest bowiem bardzo groźnym rywalem ale jak już pokazały mecze fazy grupowej również na jej terenie można uzyskać korzystny wynik. Goście dzisiaj zagrają bez Stevena Cherundolo, który w pierwszym meczu przekroczył limit żółtych kartek, gospodarze z tego samego powodu nie mogą skorzystać z usług Ryana Donka oraz kontuzjowanego Fredrika Stenmana. Myślę, że gościom uda się w tym meczu osiągnąć cel jakim niewątpliwie jest remis i awansują do dalszej fazy rozgrywek pucharowych.

