W bardzo dobrych nastrojach podejdą do tego spotkania piłkarze z Brugge. Zespół Waldemara Soboty bardzo udanie zainaugurował rozgrywki.Najpierw zwyciężył w Beveren 2:0,a w czwartek praktycznie zapewnił sobie awans do kolejnej fazy LE,dzięki zwycięstwu nad duńskim Brondby.Jak pisałem już w analizie dotyczącej czwartkowego spotkania,w zespole udało się zatrzymać najważniejszych zawodników,co samo w sobie jest najlepszym wzmocnieniem.Patrząc na inne czołowe belgijskie drużyny,które sprzedawały swoje gwiazdy,stabilizacja może być sukcesem w tym sezonie. W czwartek rewanż,ale myślę,że dzisiaj trener gospodarzy nie będzie oszczędzał zawodników.Bardziej byłbym skłonny uwierzyć,że w czwartek szansę gry od pierwszej minuty mogą dostać zmiennicy.Zresztą w kadrze na to spotkanie znaleźli się wszyscy zawodnicy z podstawowego składu. Lierse podobnie jak Brugge zaczęło sezon od cennego zwycięstwa.Przed własną publicznością ograli Oostende 2:0.Patrząc na skład,to trochę zawodników opuściło zespół w przerwie letniej.W klubie nie ma Watta i Diagne,którzy byli jednymi z lepszych strzelców w poprzednim sezonie.Również ucierpiała linia defensywna,z której w sumie ubyło aż 4 graczy regularnie pojawiających się na boisku.Z ciekawszych wzmocnień doszli Kouemaha i Keita.Szeregi zespołu zasilił też Curto występujący wcześniej w Zagłębiu Lubin. Myślę,że teraz prawdziwy test dla zawodników gości.Club Brugge wydaje się być w bardzo dobre formie,zarówno w defensywie jak i ofensywie. Lierse tydzień temu wygrało,ale w sparingach nie wyglądało to zbyt dobrze.Wiem,że należy patrzeć na to z przymrużeniem oka,ale w jakimś stopniu pokazuje to też poziom gry zespołu. Faworytem są gospodarze i nie sądzę,abyśmy byli świadkami jakiejkolwiek niespodzianki,W przeszłości Club Brugge gładko wygrywał i tak powinno też być dziś.

