Club Brugge swoją postawą w obecnym sezonie pokazuje, że chce, aby mistrzostwo wróciło do Brugii. Jak na chwilę obecną jest na to spora szansa, bo mają 6 pkt przewagi nad Charleroi. Sam bilans też robi wrażenie, bo w 14 spotkaniach zwyciężyli 11-krotnie, raz zremisowali i 2 przegrali. Strzelili 30 bramek, a stracili 12. Ich własny stadion to prawdziwa twierdza, ponieważ wygrali wszystkie 6 spotkań, strzelając rywalom aż 16 bramek, tracąc tylko 3. Większą sensacją jest postawa gości, bo Waasland Beveren to nie jest drużyna, która przed sezonem była typowana wśród drużyn walczących o europejskie puchary. Rzeczywistość pokazała jednak, że można się bić o znaczące cele bez większego budżetu. Prawdziwą gwiazdą tego zespołu jest były piłkarz Śląska Wrocław Ryota Morioka, który na swoim koncie ma 7 goli i 7 asyst, a warto jeszcze powiedzieć o Szwedzie Thelinie, który ma 8 goli. Ten duet stanowi ponad 50% skuteczności gości. Nie przypadkiem więc ta drużyna zajmuje 5 miejsce w tabeli. W 14 meczach zgromadzili 21 punktów, na które złożyło się 6 zwycięstw, 3 remisy i 5 porażek. Strzelili 31 bramek, a stracili 22. W meczach wyjazdowych może nie radzą sobie jakoś fantastycznie, bo ich bilans to 2-2-3, ale jednak uważam, że strzelą bramkę liderowi, który jednak nie może sobie pozwolić na utratę punktów. Gospodarze nie grają w pucharach i całe swoje siły skupiają na lidze

