Z bardzo ubogiej oferty National Hockey League na najbliższą noc zdecydowałem się na wybranie spotkania Colorado Avalanche - Calgary Flames. "Lawiny" bardzo słabo spisują się na własnej tafli. W pięciu domowych spotkaniach zwyciężyli tylko raz ale trzeba przyznać że z lepszym rywalem - Los Angeles Kings, natomiast musieli uznać wyższość między innymi Detroit (mecz ten przegrali 0:3). Warto przypomnieć że Calgary ograło Detroit 4:1. Drużyny te nie są sobie obce bowiem dziesięć dni temu na Scotiabank Saddledome tamtejsi gospodarze, Calgary Flames ograło Colorado 4:2. Myślę, że dziś w Pepsi Center dojdzie do powtórki. Jeśli chodzi o formy obu drużyn, na pewno w lepszej znajduje się Calgary. "Płomienie" wygrały trzy z pięciu swoich ostatnich meczów natomiast Avalanche zwyciężyli tylko raz. W sześciu ostatnich spotkaniach rozgrywanych między tymi drużynami wszystkie sześć wygrał zespół Flames z imponującym bilansem bramek 27:11. W tym spotkaniu stawiam na pewne zwycięstwo Płomieni 1-5. Początek już o północy.

